Dni polarne na Islandii

dni polarne IslandiaLeżę w łóżku, usypiając w rytm spadających na dach kropli deszczu, a wiatr przedziera się przez nieszczelne okna i kołysze całym pokojem jak łodzią. Jest koło północy, a nad głową jasne niebo, na które zerkam co chwilę z rozkoszą. Mieszkam już w tym pokoju miesiąc, ale ciągle zapominam założyć czarne zasłony. Nagle dzwoni telefon, ale jakoś mnie to nie dziwi, bo przecież wciąż jest dzień. Continue reading

Jak wyglądają Islandczycy

Obiecałam Wam (sobie też), że postaram się częściej fotografować ludzi. Foldery z widokami już pękają w szwach i nawet nie chce mi się już do nich zaglądać. Twarz jest dla mnie nowością. Człowieka trzeba zaczepić, zapytać, ustawić, powiedzieć mu, dlaczego robi się to zdjęcie. Cały proces jest o wiele bardziej skomplikowany niż fotografowanie Esji. Ona nie kaprysi i nie idzie za szybko, nie onieśmiela i nie trzeba nawet z nią rozmawiać. Początki zawsze są ciężkie, ale skorzystałam z okazji, że odwiedziła mnie Kinga – zdolna dziewczyna z aparatem i ładnym płaszczem i zaciągnęłam ją ze sobą na ulicę. Wiedziałam, że zdjęcia będą dobre, więc teraz tylko kwestia wyłapania i zatrzymania ludzi. Powiem Wam, że nie jest łatwo znaleźć Islandczyków na ulicy w ciągu dnia. W tych godzinach pracują albo jeszcze śpią, więc głównie mijałyśmy turystów. Na szczęście na ulicach są sklepy, a w nich ekspedientki. One poruszają się zdecydowanie wolniej niż ludzie na ulicy, więc łatwiej jest poprosić je o zdjęcie. Continue reading

Portowa kozetka

IMG_7153 - KopiaOstatnio często miewam gorsze dni. Na Islandii nauczyłam się, że w takich momentach po prostu idę do portu, ładuję problemy na statki, które potem odpływają w świat. Nie ma cła na te towary, więc można kilka własnych kłód przerzucić pod nogi marynarzy. Oni zadepczą, bo co im po polskim bełkocie. Jak kiedyś się dorobię, to wyruszę w podróż dookoła świata i pozbieram je przy okazji. Wtedy już będą to dla mnie śmieszne wspomnienia, które z zaciekawieniem wybiorę z wielkiego wora po powrocie.IMG_7159IMG_0235IMG_0209IMG_0205

Brakuje portu, statków, panów w ciemnych kombinezonach, zapachu ryb, starych łańcuchów i dziwnych atrybutów rybackich, które nie wiem co znaczą, więc dopowiadam sobie, że to włosy księżniczki.IMG_7217IMG_0229IMG_7162

Jak ktoś jedzie na Islandię, to niech się za mnie przejdzie do portu. Widok piękny na Reykjavik i latarenka, na którą nie wchodzą turyści, bo znaku nie ma, że można (że nie można też nie). Nawet plac zabaw jest. IMG_7161IMG_7138IMG_7199IMG_7224Proszę tylko adres podać, żebym mogła kurierem problemy i czarne myśli podrzucić.

Islandia moich koszmarów

IMG_6632

fot. Jedno

Czasami przez moją głowę przestrzela się taka myśl: przecież ta wyspa może w każdej chwili wybuchnąć!  Ziemia ciągle dymi, jest parę czynnych wulkanów. Gdzie ja mieszkam?! Potem patrzę na mapę i widzę, że stoję na tym małym wypierdku na środku oceanu. Ta myśl zmiata wszystkie inne i wierci się w mojej głowie w drodze do sklepu. Zapominam o niej, wybierając warzywa. Wszystko wraca, kiedy dolna półka kasy wyskakuje z szybkością. Czemu ci ludzie są tacy spokojni? Stoją w tej kolejce jakby wszystko było w porządku, a przecież zaraz możemy eksplodować! Płyty tektoniczne się rozsuną i wpadniemy do dziury. Ja, ten chłopak i moje drobne. Czuję się jak rozbitek z bajek, który stoi na jednej nodze na malutkiej wysepce. Tylko on i palma. Palmy brak, więc jestem tylko ja i dymiąca ziemia. Muszę się stąd wydostać jak najszybciej. Wychodzę ze sklepu i idę nad wybrzeże, szukając statku, który zabierze mnie w bezpieczne miejsce. Siadam na brzegu i obserwuję fale, uderzające o skały. Już wiem, że wszystko będzie dobrze.

Można inaczej

marsz tolerancji na Islandii

fot. Wojtek Brzuska

Przed chwilą przeczytałam informację o tym, że została podpalona tęcza na Placu Zbawiciela. Nigdy nie rozumiałam, skąd bierze się w ludziach tyle nienawiści, a teraz, kiedy mieszkam w najbardziej tolerancyjnym kraju na świecie, uderza mnie to z podwójną siłą. Każdy z nas jest inny i powinniśmy się tym faktem jarać, zamiast jarać cokolwiek innego. I to jeszcze w Święto Niepodległości! Uczestniczyłam w jednym Marszu Równości w Krakowie i bałam się o swoje życie. Od tamtej pory takie wydarzenia kojarzyły mi się z walką i sporem. Kiedy usłyszałam od koleżanki, że zabiera dziecko na Paradę Równości, byłam przerażona. Potem dowiedziałam się, że można inaczej. Continue reading

Muzyka islandzka bez Björk

Iceland Airwaves niestety się skończyło. Strasznie mi przeszkadza ta cisza na ulicach, bo uszy przyzwyczaiły się do dobrej muzyki, dobiegającej z każdego miejsca Reykjaviku. Pisanie o poszczególnych koncertach zostawiam specjalistom (muzykaislandzka.pl!), ale w moim mieszkaniu musi być chociaż jedna impreza z Youtube!

Artystów, na koncerty których chciałam pójść było tak dużo, że czasami z bólem musiałam z czegoś rezygnować. Islandczycy są wyjątkowo płodnym muzycznie narodem (ok. 70% z nich gra na jakimś intrumencie!). W tym roku nie występowali Sigur Rós i Björk, chociaż większość osób to właśnie z nimi kojarzy hasło “muzyka islandzka”. Ostatnio może jeszcze Ólafur Arnalds i Of Monsters and Man. Jeśli znasz  wykonawców, których wymieniłam do tej pory, pozwól, że przedstawię resztę towarzystwa. Continue reading

Cmentarne obrazy

cm2Na cmentarzu w Reykjaviku zazwyczaj jest tylko parę zbłąkanych dusz, nie wliczając zmarłych. Nie ma tutaj równych alejek, nikt nie sprzedaje waty cukrowej przed bramą. Groby zapadają się w ziemię, są porośnięte mchem i pokryte liśćmi. Przewrócone znicze, połamane krzyże i posągi bez twarzy. Continue reading

Iceland Airwaves

patrick wolf na iceland airwavesW środę zaczyna się Iceland Airwaves, czyli największy festiwal muzyczny na Islandii. Już dzisiaj startują koncerty ?off-venue?, które będą odbywać się w księgarniach, klubach, kawiarniach, hotelach i sklepach Reykjaviku. Na dworcu autobusowym też. I w kościele. Zeszłoroczny Airwaves zaliczam do najlepszych imprez mojego życia, chociaż prawie nie zginęłam, przedostając się z jednego koncertu na drugi, ze względu na szalejący wtedy na Islandii huragan. Czuję ten obowiązek starszej koleżanki, która chce opowiedzieć pierwszakom, jak było na rozpoczęciu roku szkolnego. Oto kilka mało muzycznych porad dla festiwalowych prawiczków. Continue reading