Home » POLSKA » Przedziwna lekkość bytu po powrocie

Przedziwna lekkość bytu po powrocie

polska-powrot

Stan po powrocie do Polski to nowe uczucie, które dopiero odkrywam i chyba sama nie wiem, którymi kolorami je pomalować. Tym bardziej, że samo określanie tej sytuacji jako powrót jest chyba nieodpowiednie. Ludzie pytają mnie, czy wróciłam na stałe, a ja nie jestem do końca pewna, czy moją stałością nie są czasami te ciągłe powroty.

Nie umiem planować na rok wprzód. Wróciłam do stanu umysłu z dzieciństwa, który nazywam “mamo, co DZISIAJ na obiad?”. Dlaczego ciągle pytamy siebie nawzajem, jaki jest nasz plan na życie, a tak rzadko o to, co dzisiaj robiliśmy? Co mnie interesuje, co będę jadła jutro na obiad. Ja chcę wiedzieć, co jest dzisiaj na moim talerzu. Dla mnie liczy się to, że teraz chcę pobyć w Polsce, ale jeśli za jakiś czas poczuję, że nie jest mi tutaj dobrze, to spakuję się i pojadę.

Już wiem, że tęsknota jest wpisana w mój żywot, gdziekolwiek nie będę i trzeba nauczyć się z nią żyć. Chodzi o to, żeby czuć się dobrze na co dzień. W drodze po bułki do sklepu i jak się sąsiadce mówi “dzień dobry” na klatce. Nawet jak się tyłek podciera, to z tą myślą, że we właściwym miejscu. Życie to nie są ruchome schody, że zostaniesz dowieziony do celu. Trzeba się trochę nachodzić, ale za to masz kilka opcji – możesz iść w górę czy w dół, na lewo czy na prawo.

Czasami ta możliwość wyboru przytłacza. Rozmawiałam wczoraj z koleżanką na temat tego, jakim ciężarem jest świadomość, że mogę wszystko. Impossible is nothing. Kiedy zrobisz coś, czego się bałeś i wiesz, że to wcale nie było takie trudne, to łatwiej ci w przyszłości robić inne rzeczy, które kiedyś przerażały. Weźmy te podróże, bo to o nich tutaj sobie zazwyczaj rozmawiamy. Jak wyjedziesz do kraju, który jest uważany za niebezpieczny i wrócisz, nie dość, że cała, to jeszcze z milionem pozytywnych przeżyć, to bez problemu kupisz bilet w kolejną podróż. Jak zrozumiesz, że nie trzeba mieć bogatych rodziców, aby podróżować, to zaczniesz widzieć coraz więcej sposobów na załatwianie pieniędzy. I wtedy pojawia się ta świadomość: Mogę wszystko. To bardzo pozytywne uczucie, które dodaje ogromnej pewności siebie i dzięki temu robimy te wszystkie epickie rzeczy. Tylko, że można móc wszystko, ale…

…nie można mieć wszystkiego. I tutaj pojawia się najtrudniejsza rzecz – wybór. Jeśli wcześniej pewne rozwiązania odrzucaliśmy, bo były dla nas zbyt straszne, to zawężaliśmy to kółeczko, a jak nagle się ono otwiera i za kolejnymi drzwiami są kolejne i kolejne, i kolejne, i kolejne. I wszystkie otwarte. Wystarczy pociągnąć za klamkę. Indie, Meksyk, Islandia, Australia? Nie ma żadnego problemu. Tylko w którym kierunku się udać? I wcale nie pomaga stwierdzenie, że “należy wybrać w zgodzie ze sobą”. Bo ja te wszystkie miejsca czy rozwiązania mam w swojej głowie i żyją one ze sobą w całkowitej zgodzie.

Ja wybieram to, co dzisiaj. Jeśli uszczęśliwi mnie robienie obiadów w Krakowie, to tutaj zostanę. Na razie jeszcze nie wtopiłam się całkiem w nową rzeczywistość. Chyba nie dotarło do mnie, że jestem tu na dłużej. Niby szukam mieszkania, dzwonię i pytam, jakie ogrzewanie i ile wynosi kaucja, czyli jestem zainteresowana moim przyszłym bytem tutaj, ale jeszcze nie wybrałam ulubionego sklepiku, w którym będę kupować codziennie warzywa. Czuję się jak gość i patrzę na wszystko trochę z boku. Zwracam uwagę na rzeczy, które nie interesowały mnie wcześniej i nawet to, że wszyscy wokół mnie mówią ciągle po polsku jest nienaturalne. Unoszę się więc nad ziemią i czekam aż nogi opadną na chodnik, a ja zacznę tupać po bruku w rytm nadjeżdżającej dorożki.

A gdzie mnie to zaprowadzi, to zobaczymy. Mam nadzieję, że pomaszerujecie ze mną.

5 thoughts on “Przedziwna lekkość bytu po powrocie

  1. Powroty są trudne. Albo stają się częścią życia i człowiek się do nich przyzwyczaja. Ale zazwyczaj już tak zostanie, że człowiek, który zaczął podróżować, będzie zawsze tęsknił do tego co było i czekał na to co będzie. Bo szara rzeczywistość nie jest ciekawa. Przynajmniej w moim przypadku. Chociaż najlepiej to szukać pozytywów każdego dnia i cieszyć się z tego co się przeżyło.

  2. Zazdroszczę osobom wyjeżdżającym na urlop teraz. Ja właśnie wróciłam ze wspaniałego miejsca Krynicy Zdrój. Byłam pensjonatgaborek. Jestem wypoczęta, ale chętnie tam wrócę.

Leave a Reply

Your email address will not be published.