I powiozą mnie windą do nieba?

Chyba każda kobieta wyobraża sobie czasami, jak będzie wyglądał ten dzień?

Jest słoneczne i piękne popołudnie. Ludzie przyszli ubrani elegancko i witają się ze sobą życzliwie. ?Dawno się nie widzieliśmy!? ? krzyczą. Pada wiele miłych słów, a wzruszenie kapie na podłogę. Przyszli wszyscy moi przyjaciele. W tak wyjątkowym dniu nie może zabraknąć nikogo. Ukochany stoi przed ołtarzem, ze zdenerwowania skubiąc skórki wokół paznokci. I kwiaty! O tak, musi być dużo kwiatów. W przykościelnej salce makijażystka dokonuje ostatnich poprawek, a akordeonista trzyma już spocone palce na klawiszach. Na drugim końcu miasta, w sali obiadowej, kelnerki dopalają papierosy i biorą się za polerowanie sztućców (zaraz będą tu goście!). Plotkują o ślubie Angeliny z Bradem. Ludzie stoją w ławkach i trzymają chusteczki w dłoni. Moja trumna wjeżdża powoli. Następuje płacz.

Jedyne, czego w życiu możesz się bać to to, że nie zdążysz spełnić swoich marzeń, zanim ten wymyślony obraz wmaszeruje z impetem do twojego życia. Niespełnione marzenia należy traktować brutalnie. Nie dokarmiać ich fantastyką, ale tępić je jak szkodniki, realizując z uporem jedno po drugim. Wyobraź sobie swój pogrzeb, a potem pomyśl o rzeczach, których nie zdążyłeś zrobić. Potem znów pomyśl o pogrzebie. Ustal szczegóły i wybierz strój. Zaproś gości. Niech dotrze do ciebie, że naprawdę umrzesz, a jesteś na początku drogi do szczęśliwego życia.

Witam skromnie w boskich progach

Zastanawiałam się, czym was przywitać na tej nietypowej parapetówce. W głowie pączkuje milion inspiracji, powodów, marzeń, a ja rozklejam po kolei wszystkie płaty mózgu i grzebię kijem w tym mrowisku. Siedzę właśnie w Kopenhadze, ?gdzie wszystko się zaczęło?. To tutaj zrozumiałam, że spełnianie marzeń to wykonywanie prostych czynności. Chcesz mieszkać na Islandii? Kup bilet. Chcesz podróżować po świecie? Kupuj kolejne bilety. Pogadamy o tym później, jak poleje się więcej wódki.

Na razie zwyczajnie się przywitam: ?Cześć wszystkim!?. Chciałam stworzyć miejsce, w którym będę mogła dzielić się zebranymi przeze mnie przydatnymi informacjami i bezużytecznymi ciekawostkami na temat Islandii oraz dalszych podróży. Czasami będzie to tylko pretekst do pogadania o innych sprawach. Od razu mówię, że mielę każde miejsce przez swoje filtry, dlatego proszę nie szukać tu obiektywizmu i poprawności politycznej. Zapraszam do czytania, oglądania, komentowania i marudzenia. Kara Boska idzie do kuchni (każdy wie, że tam są najlepsze imprezy) przyrządzić wam jakieś smakołyki.

wstepMiejsce: Laugavegur 17, Reykjavik 101. Wczoraj rozpoczęła się rozbiórka parku, który widzicie na zdjęciu. Serce boli, że takie miejsca znikają z mapy tego miasta…

Publikuję w kosmosie. Już mi się podoba!

Dobra, to dawać prezenty.

1 2 3